|
Józef Jakubczyk artysta czy czarodziej?
|
Przyjdźcie zobaczyć coś niewiarygodnego...
Zatrzymajcie się na chwilę przed tym człowiekiem, blondynem,
z niebieskimi oczami o rozmarzonym spojrzeniu i skupionej
twarzy. Skierujcie wzrok na jego ręce, żonglujące różnokolorowymi
wełnami po lnianych niciach. Podziwiajcie wirtuozerię jego
palców, precyzję pianisty i dokładność kopisty. Zwróćcie
uwagę, że on tka bez projektu pod osnową; to swojego rodzaju
cyrkowiec, akrobata bez zabezpieczenia!
Fakturalny obraz rodzi się w wyniku cierpliwej pracy, nic więc
dziwnego, że 1 metr kwadratowy powstaje w ciągu 2 miesięcy.
Jaki malarz naszych czasów byłby tak sumienny, profesjonalny i
z takim szacunkiem do swojej sztuki, wykonywanej ręcznie,
zgodnie z wielowiekową tradycją. Każdy egzemplarz jest
unikalny. Przez przystąpieniem do aktu tkania Józef Jakubczyk,
jak rzemieślnik z innych wieków, jak artyści klasyczni i współcześni
przygotowuje projekt, który stanowi dla niego myśl przewodnią.
Jego inspiracjami są wyobraźnia, natura, pejzaże letnie lub
zimowe, spokojne morze... a czasami obrazy i portrety mistrzów:
Degasa, Cezane'a i Moneta. Jeśli macie swoje propozycje, pamiątkę
z dzieciństwa, widok z wakacji, czy inny osobisty motyw..... on
ożywi Wasze marzenia. Dziesiątki jego arcydzieł świadczą o
tym, eksponowane są na całym świecie w galeriach, muzeach i
zbiorach prywatnych a także na tej wystawie. Tutaj Was
oczekuje; być może przybędziecie, kiedy przeczytacie te kilka
zdań
Tak, ten Polak, Józef Jakubczyk, to artysta
ale i czarodziej. |
Michele Ressi - pisarka |
 |
| |
|
|
|

marzec 2009 |

Katalog
2008 |
|

Katalog 1999 |

Katalog
2003 |
|

Katalog
2004 |

Katalog
2004 |
Można wytkać
wszystko tylko po co? - mawiał nasz (także Józka i mój) mistrz
Antoni Starczewski. Ciekawe co powiedziałby dziś ten kpiarz,
ironista i złośliwiec o pracach swoich absolwentów sprzed 25
lat.
Dziś patrzę na
świat widziany oczyma Józka i z pewnym zdziwieniem - ale i ulgą
uświadamiam sobie, że są jeszcze tacy, którzy na takie obrazy
czekają aby się nimi cieszyć. JJ odnosi się do swoich odbiorców
z szacunkiem, traktuje ich poważnie, dając z siebie to co
najlepsze, wręcz zabiega o ich względy. Czasem pozwala, by
wyznaczali mu artystyczny cel, stawiali przed nim zadania,
sprawdzali go czy podoła ich wymaganiom; „ Odeszłam..., by
powrócić nazajutrz z obrazem Moneta w formie karty pocztowej.
Zapytałam: czy może pan to dla mnie zrobić? ". „Następnego dnia
poprosiłam jeszcze o gobelinową interpretację innego
impresjonistycznego dzieła... " (Michele Ressi pisarka, we
wstępie do katalogu Józef Jakubczyk- Tkanina).
Co stanowi o
wartości prac Józka ? Nasuwają mi się dwie odpowiedzi:
pierwszą jest odczucie, że cała twórczość Józka jest jakby
kwintesencją gobelinu polskiego. Poczuć to można najlepiej
oglądając na ekranie monitora jego bogaty dorobek skondensowany
dla potrzeb autorskiej strony www. Nieco stłoczone prace
wielkości kilku centymetrów kwadratowych łączą się klimatem,
kolorystyką, wewnętrznym rozwibrowaniem oraz zbliżonymi do
siebie formatami w jedną słoneczną tkaninę emitującą pozytywne i
optymistyczne energie. Świat widziany zadziwionymi oczyma
dziecka. Niektórych może irytować, ale to już ich problem.
Druga odpowiedź na pytanie o źródło mocy tkanin JJ to maestria
ich wykonania. Swoboda warsztatowa
widoczna w jego tkaninach jest wartością przysparzającą mu
entuzjastycznych wielbicieli i kolekcjonerów, ale także szczere
uznanie konkurencji kolegów po fachu, do których i j a się
zaliczam.
Mistrzostwo w
malowaniu świata barwną nitką, a raczej w interpretowaniu
rzeczywistości otaczającej artystę lub wypatrzonej wcześniej
przez innego wnikliwego obserwatora to najwyższy atut twórczości
J J.
Pierwsza
odpowiedź może pociągać za sobą konieczność dopowiedzenia co to
jest gobelin polski? (Celowo zachowuję tu szyk analogiczny do
oficjalnie funkcjonującego terminu: kilim polski.) Nie wiem czy
istnieje naukowa definicja, ale znam wielu zarówno odbiorców
sztuki, jak i jej twórców, którzy czują i posługują się własną
definicją tego zjawiska artystycznego. Czasem realizują jej ideę
innymi środkami wyrazu (np. film „Pan Tadeusz "reż. A. Wajda).
Jest JJ szczególnie aktywny w promowaniu polskiego gobelinu.
Będąc jednocześnie artystą tkaczem i organizatorem licznych
wystaw zagranicznych (głównie we Francji) prezentujących prace
także innych polskich twórców gobelinu, łączy je niekiedy z
techniczną demonstracją technik tkackich. Efektem takich
prezentacji jest aplauz i żywe zainteresowanie pochodzące czasem
od nieoczekiwanej grupy widzów jak turyści z Dalekiego Wschodu
lub młodzież.
W sztuce
wypowiadającej się językiem tkaniny oczywiste jest odwoływanie
historyczne do tradycji francuskich. JJ jest ich wielkim
admiratorem, ale nie niewolnikiem. Klasyczny gobelin francuski i
gobelin polski to dwie różne, choć podobne techniki realizacyjne
zasługujące być może na oddzielne opracowanie porównawcze. To co
je łączy, to magnetyzm skondensowanej energii i emocji jakimi
naładował swe dzieło tkacz-artysta w wielotygodniowym napięciu
twórczym. To system znaków, plamek, zygzaków i wzajemnych
przenikań, które łączą się w indywidualną, niepowtarzalną i
wiarygodną wypowiedź.
Posłuchajmy -popatrzmy co tym razem powie JJ.
Luty 2004
prof. Włodzimierz Cygan |
Józef
Jakubczyk un magicien de l’art mural
Proche de la
Nature sous toutes ses formes – surtout fl orale
et végétale – Józef Jakubczyk montre en ce haut lieu de l’art
une douzaine d’oeuvres lissées,
éblouissantes de lumičre, de profondeur entre le
perçu et le traduit: Prairie en fl eur (90 x 130 cm), Composition en
bord de mer (130 x 170 cm),
Glaçons (107 x 157 cm), Iris (126 x 98 cm),
Fleurs de midi (126 x 174 cm).
Des interprétations murales vraiment inspirées
et trčs personnelles telles
que Papillon (126 x 106 cm), des interprétations
d’artistes du passé: Ingres
par exemple, Charles Jacques; voire des paysages
romantiques ou des scčnes agraires autant dans les Pyrénées qu’en
Ile-de-France complčtent cette énumération. Les peintres cubistes
néo-impressionnistes n’ont pas
échappé ŕ son regard capteur et créatif. Né en
1954, diplômé de l’Académie
des Beaux-Arts de Lodz (Pologne), il est bien
connu en Europe, en son Pays bien sűr, mais aussi en Autriche,
Sučde, Suisse et spécialement
en France: Foire de Paris en 2000, Maison du
Limousin (2001), Palais Rihour ŕ Lille (2002), Hôtel de Ville de
Saint-Etienne (2006), ŕ la Cité des
Métiers et des Arts de Limoges et en automne
2008 au Salon de l’Habitat
ŕ Toulouse. Si le célčbre et regretté peintre
cartonnier „réanimateur” des
tapisseries contemporaines aux côtés de Lurçat
et Jean-Picard Le Doux, Dom Robert, moine en l’Abbaye d’En Calcat vivait
encore, qui douterait qu’il eut porté un regard intéressé sur les
tapisseries de Józef Jakubczyk?
Passez cet été par La Chaise-Dieu et
arrętez-vous ŕ la Galerie La Casadeď,
vous serez convaincu par l’authenticité de cet
art mural. Sinon, allez en
décembre au Carrousel du Louvre (Salon SNBA),
vous serez convaincu.
Bertrand
Duplessis
critique d’art
JÓZEF JAKUBCZYK
ATELIER JJ
ul. Kostromska 66/30, 97-300 Piotrków Tryb.,
Pologne
tel./fax + 48 44 646 65 92, mobile + 48 502 703
673
e-mail:
jj@atelier-jj.com,
www.atelier-jj.com
|
|
 |
|
|

|

TŁUMACZENIE |
| |
|
|


 |
 |
|